Piotr Wiśniewski

ŻYCIE PIOTRUSIA, KTÓRE GAŚNIE W OBLICZU RAKA – POTRZEBNA POMOC!

Piotruś urodził się 7 maja i cały czas przebywa w szpitalu. Nic nie wskazywało na to, by chłopiec z 10 punktami w skali Apgara, ważący 4 kg i mierzący 56 centymetrów musiał od samego początku WALCZYĆ O ŻYCIE!

W pierwszym tygodniu życia mojego dziecka, dostałam wiadomość, po której już ani razu nie zasnęłam na suchej poduszce i ani razu nie dotrwałam do rana bez ataku paniki. Wiecie, co jest najgorsze? Że kiedy człowiek jest szczęśliwy, momentalnie opuszcza gardę, odsłania wszystko, bo chce wszystko dawać. Wtedy cios boli najmocniej, a ja po tym ciosie nie mogę się nawet podnieść z ziemi. Znasz to. Na pewno to przeżyłaś. Pamiętasz ten pierwszy moment, kiedy wzięłaś swoje dziecko na ręce i poczułaś, że zrobisz wszystko, dosłownie wszystko, żeby je ochronić – dlatego proszę Was o pomoc!

– Synek urodził się 7 maja i od tej pory jest cały czas jest w szpitalu – mówi mama Natalia. – Dwa dni po porodzie zostaliśmy przewiezieni na oddział patologii niemowlęcej do Gdańska, a po dziesięciu dniach przewieźli nas na chirurgię dziecięca, po czym na drugi dzień synek miał operację. Przebywał siedem dni na OIOM-ie. Obecnie jesteśmy drugi tydzień na onkologii dziecięcej. Wszystko zaczęło się po badaniu USG jamy brzusznej. Wykazało ono guz nadnercza lewego. Po wykonaniu kolejnych badań w Gdańsku okazało się, że ma guz nadnercza obustronnego i zmianę ogniskową na wątrobie.

Po 10 dniach odbyła się operacja usunięcia guza z lewego nadnercza wraz z nadnerczem, a z prawego lekarze wzięli wycinek do badania histopatologicznego oraz pobrali szpik do badań – relacjonuje mama Piotrusia. – Wynik szpiku wyszedł dobrze, ale wynik histopatologiczny wykazał obecność NOWOTWORU ZŁOŚLIWEGO Neuroblastoma – nowotwór złośliwy nadnerczy z przerzutami do wątroby. Rak tak okrutny, że atakuje tylko dzieci, zabierając życie tych najbardziej niewinnych.

Lekarze cały czas przeprowadzają badania… badanie scyntygraficzne kości nie wykryło przerzutów, przetaczana jest krew z powodu niskiej hemoglobiny…Piotruś jest drugim dzieckiem pani Natalii, wych

owuje ona też sama córkę, która ma rok i osiem miesięcy.

Chociaż pada cios za ciosem, a z każdym kolejnym trudniej się podnieść, będę starała się wygrać. Ale bez Waszej pomocy będzie to niemożliwe…

Zbiórka na koszty leczenia, dojazdy do Kliniki – leczenie, które podniesie nasze szanse i sprawi, że wygramy. Bardzo skuteczne i bardzo drogie – za bardzo, jak dla mnie…

#MuszkieterowieSzpiku #NeverGiveUP #Działaj #Pomagaj #NieOdpuszczaj