Ksawery Wosik

Nie ma słów, żeby opisać rozpacz, ten lęk, ten ból, gdy widzi się, jak Twoje maleńkie dziecko zmaga się z nowotworem, tak bezbronne, tak słabe wobec zabójczej choroby. Mój mały synek to największy cud, jaki zdarzył się w moim życiu, ogromne szczęście i najwspanialsza istota, która wypełniła mój świat. Ksawery do tej pory okaz zdrowia – od jakiegoś czasu poskarżył się na ból głowy, myślałam, że to tak po prostu… dzieciom też się przecież zdarza… Jednak kiedy zaczął się dziwnie chwiać na nogach, miał błędny wzrok, zaczął narzekać na ucho, postanowiłam udać się do lekarza. Podstawowe badania, konsultacje i słowa lekarza "proszę się nie przejmować".

Widziałam, że z moim synem dzieje się coś złego, pierwszy raz przeszedł mnie zimny dreszcz – poczułam, że to nie jest „zwykły” ból główki. Po kilku tygodniach wizyt u lekarzy postanowili wykonać rezonans... 7.02.2018 - lekarz stawia diagnozę RAK medulloblastoma IV stopień złośliwości. - najgorsze, co można usłyszeć. Teraz życie dzieli się na dwie części - “przed” i “po diagnozie”. 13.02.2018 Lekarzom w Szczecinie udaje się wyciąć guza w całości. Wraca nadzieja – tak, jakby po najciemniejszych dniach wreszcie wzeszło słońce. To jeszcze nie wygrana, ale już wiara w wygraną. Teraz czas na zabawę znajduje się gdzieś pomiędzy jedną kroplówką, a drugą. Rozrzucone na szpitalnym łóżku zabawki są jedyną oznaką dzieciństwa, jedynym kolorowym akcentem w szpitalnej rzeczywistości. To nie koniec walki, ponieważ w przebiegu pooperacyjnym zaobserwowano u Ksawerego zaburzenia połykania i niedowład lewostronny. Chłopca czeka dalsze leczenie onkologiczne - kilkadziesiąt wlewów chemii w jego mały organizm oraz kilkadziesiąt radioterapii. Dziś Ksawery ma usuwane ząbki i zaczyna się pierwszy wlew chemii. 

Każdy, kto kiedyś był w onkologicznym szpitalu wie, jak upragnionym celem jest powrót do domu. Mama Ksawerego  musi zrobić generalny remont stu letniego budynku. Musi pozbyć się grzyba, pleśni, odmalować mieszkanie, przeprowadzić generalne sprzątanie. Rodzina nie może wrócić do zagrzybionego mieszkania, bo wtedy chłopiec może zachorować, a to zniszczy całą pracę przy terapii antynowotworowej. Ściany są zagrzybione, jest wysoka wilgotność, taka sytuacja stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i życia chłopca. Każda drobna infekcja może zakończyć się tragicznie dla jej synka.

Ksawery sam jako dziecko nie jest w stanie zapewnić sobie środków do obrony, część tarczy zapewnia mu Mama, starając się dać najwspanialsze życie maluchowi, lecz zmagania małego Wojownika przerastają możliwości najbliższych, podarujmy mu zbroję i miecz. Walczymy o szansę, walczymy o jego życie, które jest teraz w Twoich rękach...

Wpłat na konto:

Odbiorca: Stowarzyszenie Muszkieterowie Szpiku

76-200 Słupsk

ul. Niedziałkowskiego 6

mBank: 42 1140 2004 0000 3602 7711 8322

kod BIC/SWIFT mBanku: BREXPLPWMBK

Tytułem: „pomoc dla Ksawerego Wosik"

wpłaty online: https://pomagam.pl/KsaweryWosik